Dzisiaj jest sobota, 19.05.2012

Rejestracja | Logowanie

E-mail

Hasło



Nie pamiętam hasła

Zaloguj się poprzez konto
na Facebooku



Jeśli posiadasz konto na Facebooku możesz logować się u nas klikając w powyższy przycisk

MATKA (felieton)

poniedziałek, 21.11.2011 10:12, Autor: Tomasz Ewski
   Pomieszczenie, do którego go skierowano było szare i zimne. Za metalowym biurkiem siedziała niemłoda już kobieta w ciemnym żakiecie i zsuwających się na czubek nosa okularach.
       Wchodząc, obejrzał się za siebie, jakby się zastanawiał, czy nie zawrócić. Ktoś jednak zamknął drzwi i znalazł się sam na sam z urzędniczką, która spojrzała na niego beznamiętnym wzrokiem.
       - Imię i nazwisko – powiedziała służbowym tonem.
       - Przepraszam, niedosłyszałem – dało się słyszeć jego cichy głos. Sprawiał wrażenie zagubionego.
       - Imię i nazwisko – powtórzyła ze zniecierpliwieniem.
       - Jan. Nazywam się Jan Wieczorek.
       - Kto zginął?
       - Moja matka. 

       - W tej katastrofie zginęły tysiące ludzi. Musi pan powiedzieć coś więcej niż tylko: „moja matka”. Inaczej nie odnajdziemy właściwego ciała. Imię i nazwisko zaginionej.

       - Teresa. Teresa Wieczorek.
       - Znaki szczególne.
       - Przepraszam, niedosłyszałem. Co proszę?
       - Pytam o znaki szczególne pana matki.
       - Moja Matka, proszę szanownej pani, ona… Ona kochała życie. To właśnie było w niej szczególne…
       - Ja pytam o jej fizyczne znaki szczególne! Coś charakterystycznego w wyglądzie.
       - Kiedy się śmiała, robiły się jej tu na policzkach takie małe dołeczki. Często się śmiała, proszę szanownej pani… Często się śmiała…

Tomasz Ewski 

na bieżąco